app-fill

Najnowsze wpisy

| Dla kandydatów

Wszystko co chcielibyście wiedzieć o pracy jako freelancer, ale nie wiedzieliście gdzie zapytać

Brałem kiedyś udział w konkursie, w którym w formie video trzeba było przedstawić jak wygląda dzień z życia freelancera. Krótkie filmy nagrane przez uczestników zabawy były wręcz rozczulające - opowiadały o wstawaniu o 12:00, spokojnej pracy w kawiarni będącej w zasadzie przerwą między kawą a serniczkiem, po której szybko dochodzi do spędzania całego popołudnia w towarzystwie znajomych. Nie miałem wątpliwości - żadna z tych osób nie pracuje jako freelancer. Rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej.

Kto tak właściwie jest dzisiaj freelancerem?

Jeśli spojrzymy w definicję freelancera według mojej ulubionej encyklopedii, czyli Merriam-Webster dowiemy się, że nazwa ta ma swoją genezę w średniowieczu, a oznaczała ona najemnych żołnierzy - free lance to w dość swobodnym tłumaczeniu „wolna włócznia”. Współczesna definicja określa go jednak jako profesjonalistę w danej dziedzinie bez zatrudnienia u jednego pracodawcy. No właśnie, jakiej dziedzinie?

Jak się okazuje, ciężko wymienić wszystkie zajęcia, które można wykonywać jako freelancer. Ba, trudno wymienić wszystkie, które można wykonywać zdalnie! Chociaż pierwotnie z tym modelem pracy kojarzą się zawody znane jako „kreatywne” czyli np. projektanci graficzni, UX designerzy czy fotografowie. Na swojej drodze trafiłem jednak na freelancerów o bardziej zaskakujących profesjach. Zacznijmy od trenerów - z samych bliskich znajomych mogę wymienić ekspertów szkolących w zakresie przemówień publicznych, zarządzania czasem czy charyzmy. Ale nie trzeba szkolić, żeby pracować jako freelancer. Bo tym mianem można nazwać na przykład… psychoterapeutę! W końcu ma stałych pacjentów, ale nie pracodawców, prawda? Nie jest to bynajmniej zmyślony przykład - znam terapeutkę która ze swoimi klientami pracuje zdalnie z Wysp Kanaryjskich.

Jeśli nie wiesz jak zweryfikować, czy twój zawód można wykonywać jako freelancer mam dla Ciebie radę. Jeśli mieszkasz w dużym mieście to sprawdź najbliższe spotkanie dla cyfrowych nomadów. Gwarantuję Ci, że poznasz ludzi wykonujących całe spektrum zawodów - od programistów, przez rekruterów po instruktorów jogi śmiechu. Po kilku rozmowach nie tylko dowiesz się, że prawdopodobnie ktoś robi już coś podobnego - prawdopodobnie dostaniesz też kilka praktyk i narzędzi, które pozwolą Ci przenieść twój zawód do modelu wolnego strzelca.

Możliwości wcale się na tym nie kończą. Z perspektywy czasu ta zmiana jest nie tylko inspirująca, ale staje się dla mnie zabawna - pamiętam, że kończąc studia miałem w planie rozpocząć karierę w rekrutacji. Po stażu jednak zmieniłem kierunek. Powód? Nie był to wtedy zawód, który można wykonywać zdalnie i myślałem, że koniecznym będzie przywiązać się do jednej firmy…

Jak zacząć?

Gdyby ten wpis był długości zdania a ja miałbym podzielić się jednym doświadczeniem związanym z pracą na własny rachunek, to byłoby to: zacznij po godzinach swojej dziennej pracy.

Poważnie. W pracy jako wolny strzelec skok na głęboką wodę kończy się często tak, jak skoki na główkę w niesprawdzonych miejscach - jest ogromna szansa, że zrobisz sobie krzywdę. Całość trzeba budować stopniowo, i to z wielu powodów.

Po pierwsze i najważniejsze - bazę klientów buduje się długo. Jako nomada często znajduję się w sytuacji, w której z ofertą współpracy zwracają się do mnie osoby poznane w mieście, w którym już dwa lata nie mieszkam. Pracując zdalnie zazwyczaj nie jest to przeszkodą, ale podstawowa zasada nie ulega zmianie - rozpoznawalność twojej marki na lokalnym rynku potrzebuje czasu. Po pierwszych wykonanych zleceniach ktoś wspomni o Tobie znajomemu, który akurat potrzebuje usług, które świadczysz. Ale to zapotrzebowanie może pojawić się dopiero po długich miesiącach!

Gdzie szukać zleceń? Wiele zależy od tego, czym będziesz się zajmować i jak wolisz komunikować się z klientami. Osobiście jestem po tym względem trochę bardziej konserwatywny i lubię spotkać się z potencjalnym kontrahentem osobiście. Jakie miejsce jest do tego najlepsze? Tak jest - meetupy! Jest to zawsze świetny pierwszy krok, aby się zaprezentować. No właśnie - zaprezentować. Bo jednym z najlepszych sposobów na zbudowanie marki eksperckiej jest stanąć na scenie. Występowanie jako ekspert w danej dziedzinie niejednokrotnie przyniesie Ci klientów - nieraz w najbardziej nieoczekiwanych miejscach. Czy pomyślelibyście, że na meetupie o promocji przez Instagrama poznacie na przykład drukarza robiącego wizytówki i kartki okolicznościowe tradycyjnymi metodami? Ja nie wiedziałem, ale wciąż korzystam z jego usług.

Nie poznałem złotego sposobu dotyczącego tego, jaki meetup wybrać - niektórzy wolą Czwartki z Social Media, inni - Śniadania BNI. Zwłaszcza te ostatnie mają dość specyficzną charakterystykę i stanowczo nie są dla każdego. W Krakowie świetną inicjatywą jest na przykład Open Coffee. Spotkanie odbywa się w co drugi czwartek o 8:00 rano. Każdy może przyjść i się przedstawić - niezależnie czy szuka pracy, pracownika czy też partnera do projektu artystycznego. To świetne miejsce na start, ale na jednym spotkaniu się nie kończy - trzeba poświęcić co najmniej kilka wieczorów (lub w tym przypadku poranków) na uczestnictwo w spotkaniach.

A jeśli wolimy zrobić wszystko online? Oczywiście - nic nie stoi na przeszkodzie! Świetnym przykładem portalu, na którym można zacząć pracę jako freelancer jest Upwork. Portal pośredniczy przy współpracy na linii wykonawca-zleceniodawca i daje zabezpieczenie, dzięki któremu masz pewność, że twoja praca zostanie wynagrodzona na czas. Wiąże się to jednak z prowizją pobieraną przez serwis. Często jednak klienci zadowoleni ze współpracy wykonanej za pośrednictwem Upwork przekażą Cię dalej. A spływ zleceń z polecenia to scenariusz do którego każdy dąży.

Oczywiście na Upworku się nie kończy - można spróbować swoich sił również przez takie platformy jak Fiverr albo Freelancer, chociaż na tych portalach trzeba liczyć się z trudniejszą sytuacją rynkową - nie brakuje tam freelancerów pracujących za bardzo niskie stawki. Podobnie sytuacja wygląda z grupami na Facebooku - często panuje tam chaos i ciężko jest zweryfikować kwalifikacje większości wykonawców.

Ze względu na powyższe, osobiście proponuję zostać przy najskuteczniejszym medium społecznościowym. Tym, które stworzone zostało z myślą o profesjonalistach, LinkedIn. Dlaczego? Z dwóch powodów - po pierwsze pozycjonowanie się jako ekspert jest tam znacznie prostsze. Posty mają znacznie większe zasięgi, osób tworzących swoje treści jest niewiele w stosunku do innych użytkowników, a użytkownicy przyzwyczajeni są do przyjmowania ofert „na zimno”. Jeśli się nad tym zastanowić, to jest to najlepsze miejsce do bezpośredniej sprzedaży! Ten proces oczywiście najlepiej zautomatyzować - do tego możecie użyć takiego narzędzia jak LinkedIn Helper i spróbować wygenerować leady kampaniami słanymi tą drogą.

Na co uważać?

Dopiero po kilku miesiącach pracy na własny rachunek rozumiem, dlaczego odpowiedź na to pytanie zazwyczaj brzmi „na wszystko”. Ciężko zliczyć wszystkie pułapki, w które można wpaść pracując jako freelancer i w każdym zawodzie są one nieco inne. Podstawa dla wszystkich jest jednak ta sama - organizacja pracy i strategia biznesowa.

Pracując w modelu freelancerskim w praktyce działasz jako jednoosobowa firma. I ta firma musi mieć ustalone źródła pozyskiwania klientów, marketing, zabezpieczenie finansowe na trudniejsze miesiące i wiele innych szczegółów. Zgodnie z zasadą Pareto - 20% twoich działań zagwarantuje 80% twojego dochodu. Jednak zanim dojdziesz do tego, co jest „twoim 20%” musisz spróbować wszystkiego.

Podałem już kilka sposobów na pozyskiwanie leadów. Niestety, tutaj trudności się nie kończą. Trzeba przecież omówić warunki współpracy z kontrahentem. Wielokrotnie może wiązać się to z długotrwałym przerzucaniem się umowami, aż wszystkie ważne punkty zostaną ujęte. A przecież nie jest to czas, za który ktoś nam zapłaci - podobnie spotkania. Dlatego na początku wycena pracy freelancera niemal zawsze będzie niemiarodajna. Bo albo znamy rynkowe stawki i brakuje nam doświadczenia przez co bierzemy za dużo, albo - co popularniejsze - pracę zdarzy się wycenić za tanio, bo „koszty alternatywne” takie jak czas na spotkania i omówienie warunków współpracy potrafią trwać tyle, co sama realizacja zlecenia. I to zaledwie jedna z wielu rzeczy, których przyjdzie nam boleśnie się nauczyć. Bo dołączyć do nich może jeszcze realizacja warunków zamówienia, albo - co zwłaszcza w Polsce jest prawdziwą plagą - problemy z wypłacalnością kontrahenta. A to tylko początek listy.

Pewnie czytając te sugestie, myślisz sobie: „Ja zrobię to inaczej”. Jeśli tak, to zdecydowanie masz właściwą postawę potrzebną do pracy jako freelancer. Ale nawet idealnie zaplanowane działania nie przyniosą fantastycznych rezultatów, jeśli nie doprowadzisz do ich pełnego wdrożenia. Pamiętasz wyobrażenia o freelancerach z YouTube o których wspominałem wcześniej? Organizując pracę w ten sposób prawdopodobnie nie będziesz w stanie się utrzymać. Niestety, w pracy na własny rachunek nie ma nic ważniejszego od rygoru. Jak powtarza Jocko Willink „Dyscyplina = Wolność”. Bo jaką radość daje wolność z możliwości pracy na własny rachunek, jeśli jesteśmy więźniami własnej opieszałości? Kończąc pracę o 23:00 i nie znajdując czasu dla siebie przez cały dzień raczej ciężko znaleźć zalety takiej pracy.

Wszystko to brzmi… ciężko.

Zdaję sobie sprawę, że niektórzy mogą się w tym momencie zastanawiać, dlaczego w ogóle ludzie tacy jak ja decydują się na tego typu model pracy. Mogę odpowiadać wyłącznie za siebie, więc zdradzę wam swoją motywację: po prostu nie znoszę mieć szefa. Poważnie. Dla mnie była to wystarczająca zachęta i powód, dla którego najczęściej rezygnowałem z pracy a co ważniejsze - komfort, wynikający z poczucia niezależności był dla mnie czynnikiem decydującym, który sprawia, że nie zamierzam wracać na etat. I chociaż praca jako freelancer czy też jednoosobowa firma wiąże się z licznymi obowiązkami i szeregiem drobnych wyrzeczeń, to była to cena, którą bez wahania zapłaciłbym ponownie. A ty? Dlaczego tak właściwie chcesz zostać freelancerem?

Czytaj więcej
| Dla kandydatów

Jak nie dać się zastąpić przez maszyny? Kompetencje pracownika przyszłości

Powszechna automatyzacja sprawi, że w najbliższym czasie większość obecnych stanowisk pracy przejmą maszyny. Jak dostosować się do nowych realiów i zdobyć kompetencje pożądane na rynku pracy, który zmienia się teraz najbardziej nieobliczalnie? To nie tylko cel, ale i największe wyzwanie pracownika przyszłości. Czwarta rewolucja przemysłowa, której jesteśmy świadkami sprawiła, że nie tylko zakłady przemysłowe działają inaczej - zmienia się globalnie to jak my będziemy pracować. O zachodzącej transformacji i kompetencjach pracownika przyszłości opowiada Milena Jacyno, Graphic Designer w Talent Place.

Jakie są największe czynniki zachodzących zmian? Przede wszystkim zaawansowana robotyzacja, Internet Rzeczy, zanik bariery pomiędzy tym, co biologiczne, a tym co cyfrowe i oczywiście - dostęp do każdej informacji w dowolnym czasie i miejscu. I choć wszystkie te działania niosą ryzyko, to tworzą również wiele możliwości zmieniając bezpowrotnie rynek pracy.

Chociaż zbliża się kres wielu konwencjonalnych zawodów, to również powstaje mnóstwo zupełnie nowych miejsc zatrudnienia, a obowiązujące modele biznesowe są zmieniane na nowe. Opisywana transformacja ma zarówno destrukcyjne jak i twórcze oddziaływanie, dlatego budzi w nas skrajne emocje. Jedno jest pewne - do zdobycia zawodowego Mount Everest potrzebne jest aktywne zaangażowanie i elastyczność pozwalająca na podążanie za zmianami.

Czy gotowość do transformacji to kwestia wieku?

Nastawienie do tych zmian mocno zależy od pokolenia, choć każde ma swoich zwolenników i przeciwników. Najmłodsi, którzy dopiero wchodzą na rynek pracy (22 lata i mniej), wyżej niż wysokość zarobków stawiają satysfakcję z pracy, a wartością nadrzędną jest dla nich kreatywność. Co trzecia osoba z tego pokolenia jest pewna, że zachodzące zmiany technologiczne i gospodarcze nie przysporzą im trudności. Podobne nastroje panują wśród millenialsów - dla nich najważniejsze jest rozwijanie umiejętności i kwalifikacji. Przedstawiciele pokolenia X w większości nie zastanawiają się nad tym, jak będzie wyglądała ich praca w przyszłości, dopóki nie będzie ona stresująca.

Wszystko zmienią roboty… czy my?

Co jednak doprowadziło do zachodzących zmian społecznych i ekonomicznych? Czynników wpływające na metamorfozę możemy podzielić na technologiczne, społeczne, środowiskowe i ekonomiczno-polityczne. Zespół naukowców z Institute for the Future Uniwersytetu w Phoenix opracował raport dotyczący pożądanych na rynku pracy kompetencji. W raporcie opisano sześć zmiennych świadczących o zmianach:

  • Starzejące się społeczeństwo Wydłużający się czas życia przeciętnego człowieka wynika bezpośrednio z postępów medycyny oraz innowacji technologicznych, pozwalając jednocześnie na dłuższy i wydajniejszy okres aktywności zawodowej.

  • Automatyzacja pracy Pozwala ona by schematyczne i żmudne zadania były stopniowo przejmowane przez roboty i sztuczną inteligencję. Ten scenariusz pozwala założyć, że firmy będą poszukiwały głównie wąsko wyspecjalizowanych pracowników.

  • Rozwój globalnej komunikacji Modele biznesowe oraz funkcjonowanie firm będą się zmieniały pod wpływem rozwijającej się globalnej komunikacji. Zamknięte grupy w mediach społecznościowych, rozwiązania chmurowe, a także komunikatory i aplikacje to elementy ułatwiające pracę zespołową.

  • Ogromny wzrost pojawiających się informacji Świat ulega informatyzacji, a nasze mózgi mają coraz większą trudność z przyswajaniem ilości danych, jaka jest nam podawana każdego dnia.

  • Ekspansja globalnych korporacji Korporacje takie jak Google, które by przyciągnąć i zatrzymać najlepszych pracowników używają elementów projektowania biologicznego, udowadniając tym samym jak duży wpływ na zatrudnionych ma ich otoczenie.

  • Rozbudowanie sieci powiązań różnych poziomów życia Życie ekonomiczne, społeczne i polityczne jest coraz ciaśniej ze sobą związane i coraz więcej jego aspektów staje się od siebie zależne.

Kompetencje czy umiejętności?

Kompetencje i umiejętności są słowami, które używane są naprzemiennie. Mają jednak różne znaczenie i dotyczą innych obszarów - postanowiłam je raz na zawsze rozróżnić:

Umiejętności są ściśle związane z predyspozycjami do konkretnych rzeczy i nie są zależne od naszych emocji i przekonań. Nabywamy je w trakcie naszego rozwoju poznając nowe rzeczy i ucząc się. Każdy człowiek wykorzystując tę samą ilość energii i czasu na naukę może zdobyć określone umiejętności, ale poziom ich rozwinięcia będzie różny zależnie od jednostki.

Kompetencje natomiast są to cechy ściśle związane ze sposobem myślenia, określonym działaniem oraz tworzeniem relacji. Kształtuje je nasza motywacja, doświadczenie, przekonania, a nawet emocjonalność. Kompetencje nie są jednak stałe - podlegają one rozwojowi wraz z kształtowaniem się naszej osobowości i zdobywaniem nowych umiejętności.

By stać się skutecznym w działaniu pracownikiem warto przyjrzeć się kompetencjom przyszłości, które będą pożądane na zmieniającym się rynku pracy.

  1. Odkrywanie sensu i nadawanie znaczenia Umiejętności myślenia nie da się zautomatyzować. To dzięki odkrywaniu sensu i nadawaniu znaczenia ludzie są w stanie generować innowacyjne spostrzeżenia. To właśnie inteligencja, która pomaga nam w życiu - krytyczne myślenie dające nam przewagę nad mocą obliczeniową sztucznej inteligencji.

    (Komputer może wygrać z nami w rozgrywce szachowej, ale w momencie kiedy zadamy mu pytanie, czy ma on ochotę z nami zagrać, nie będzie wiedział jaką grę mamy na myśli - Bartłomiej Makolus.)

  2. Inteligencja społeczna Wysoka inteligencja społeczna pozwala na błyskawiczną ocenę emocji współpracowników. Dzięki temu możemy dopasować do nich gesty, ton głosu oraz słowa. Dla tworzenia zaufania zawsze była to umiejętność kluczowa. Odczuwanie jest niesamowicie skomplikowane, dlatego ludzka emocjonalność oraz inteligencja społeczna nie jest możliwa do odtworzenia przez roboty.

  3. Myślenie niekonwencjonalne i adaptacyjne Wskutek automatyzacji liczba miejsc pracy dla pracowników niewykwalifikowanych zmniejsza się na korzyść stanowisk kierowniczych i w zawodach technicznych. Nie można nauczyć maszyn reagowania w adekwatny sposób w obliczu niespodziewanych okoliczności. Oznacza to również, że wartościowe będą umiejętności zarządzania kryzysowego, przystosowania się do sytuacji oraz nowatorskiego myślenia.

  4. Kompetencje międzykulturowe Różnorodność to główny czynnik napędzający innowacje. Współpraca zespołu o różnym wieku, umiejętnościach, stylach pracy i myślenia czyni grupę wyjątkowo inteligentną i nowatorską. Kompetencje międzykulturowe odnoszą się również do zdolności przystosowania się do zmieniających się warunków. Członkowie zespołów międzykulturowych muszą potrafić nazywać i przekazywać informacje oparte o wspólne cele i wartości - są one niezbędne do efektywnej współpracy.

  5. Myślenie obliczeniowe Ilość dostępnych dla nas danych stale rośnie - aby je wykorzystać, coraz większa liczba stanowisk będzie wymagała umiejętności myślenia obliczeniowego. Co to znaczy w skrócie? Na przykład przy rekrutacji wymagana „znajomość Microsoft Office” może zostać zastąpiona przez umiejętności takie jak rozumowanie ilościowe oraz analiza statystyczna. Pożądaną umiejętnością będzie również podejmowanie decyzji w przypadku braku danych - jest to scenariusz, w którym maszyna sobie nie poradzi.

  6. Umiejętności korzystania z nowych mediów Trend na generowanie treści poprzez filmy, blogi czy podcasty w kolejnej dekadzie będzie mocniej odczuwalny w miejscach pracy. W związku z tym wzrośnie oczekiwanie, aby pracownik potrafił samodzielnie tworzyć treści. Programy do edycji tekstu sprawiły, że znajomość krojów pisma znalazło się w zasięgu każdego pracownika. Pracownicy będą więc potrzebowali umiejętności do korzystania z narzędzi, które umożliwiają komunikację również w innych formatach.

  7. Transdyscyplinarność Problemy populacji są zbyt złożone, by móc rozwiązać je w ramach jednej dyscypliny. Aby zaadresować wszystkie potrzeby zmieniającego się społeczeństwa musimy działać systemowo i szukać wielopłaszczyznowych rozwiązań. Prowadzi to do powstania nowych obszarów nauki. Na przykład nanotechnologii, która łączy biologię molekularną, biochemię, chemię proteinową oraz inne specjalizacje.

    Opisywana kompetencja wymaga chęci do ciągłego uczenia się i ciekawości świata, co dalece wykracza poza obecny model formalnej edukacji. Ponieważ jednak wzrost długowieczności bezpośrednio wpływa na rozwijanie wielu karier w ciągu życia, pożądaną umiejętnością będzie specjalizacja w jednej dziedzinie przy jednoczesnej komunikacji w szerokiej gamie dyscyplin. Takiego pracownika określa się mianem „T-shaped".

  8. Myślenie projektowe Dzięki możliwościom jakie daje nam zmieniający się świat, ludzie będą mogli projektować swoje otoczenie w sposób, który pozwoli im osiągnąć upragnione rezultaty. Otoczenie ma ogromny wpływ na nastrój człowieka i bezpośrednio oddziałuje na jego procesy myślowe. Pracownik przyszłości powinien trafnie dobierać rodzaj myślenia do zadania oraz tak dostosowywać swoje środowisko pracy, by pracować najefektywniej.

  9. Zarządzanie obciążeniem kognitywnym

Z uwagi na świat, w którym każdy musi zmierzyć się z natłokiem informacji, problem obciążenia naszych umysłów jest coraz bardziej obecny. Umiejętność efektywnego filtrowania i koncentracja będą ogromnymi zaletami pracowników przyszłości. Przyszłe pokolenia będą musiały wypracować własne metody hierarchizowania i tagowania informacji o lepszej jakości.

Wirtualna współpraca

Rozwój technologii sprawia, że wspólna praca czy dzielenie się pomysłami są dostępne na wyciągnięcie ręki, nawet jeśli członkowie zespołu znajdują się na innym kontynencie. Liderzy wirtualnych zespołów muszą opracować strategie, które skutecznie zmotywują rozproszoną grupę, a ich członkowie powinni aktywnie poszukiwać środowisk, które promują wydajność i dobre samopoczucie. Społeczności, które dbają o aspekt towarzyski, mogą z sukcesem walczyć z problemem izolacji wynikającym z wirtualnej współpracy.

Co dalej?

Rynek pracy przechodzi ogromne zmiany, którym podlegają praktycznie wszystkie jego aspekty. Omówione kompetencje przyszłości są czymś nowym i szybko zyskują na znaczeniu. W czasach, gdy tempo wprowadzenia zmiany jest coraz krótszy, umiejętności takie jak adaptacja do zmieniającego się otoczenia i nadążania za technologią są niezwykle cenne. Znaczenie i uwagę zyskują umiejętności miękkie - takie jak szybkość uczenia się, możliwości odnajdywania się w nowej sytuacji, itp. W obliczu zanikania wielu specjalistycznych zawodów kluczowa dla wielu pracowników okaże się ich gotowość do zdobycia nowych kompetencji, zmiany charakteru swojej pracy lub nawet całkowitego przebranżowienia. Wkrótce dostępne narzędzia pozwolą nam jeszcze bardziej efektywnie wykonywać naszą pracę lub wręcz wyręczą nas z niej - dlatego ważniejsze niż sama praca będą sposoby jej organizacji, a przy tym współpracy w wielu obszarach. Zarówno merytorycznych, jak i kulturowych.

Czytaj więcej
| Dla kandydatów

Work-life balance w pracy zdalnej

Work-life balance jest pojęciem, na które można spojrzeć sceptycznie. Czy można mieć za dużo życia? Pracy na pewno. Każdy, kto pracuje jako freelancer ma argumenty aby obalić mit o bezstresowej pracy, którą załatwia się między spotkaniami towarzyskimi. Jak więc znaleźć balans i optymalnie zaprojektować swój czas? Tym razem swoje wnioski przedstawia Krzysztof Nowak, cyfrowy nomada i edytor współpracujący z Talent Place.

Dyscyplina rzecz święta

Niezależnie, czy spotkania z klientami odbywają się rano lub wieczorem, czy pracę wykonujemy między innymi sprawami albo ciągiem - nic tak nie wybija z rytmu jak brak dobrej rutyny. Niezależnie, czy twój dzień zaczyna się od praktyki jogi, zaparzenia kawy w aeropressie lub też ubrania się do pracy w domu - warto upewnić się, że nasze małe rytuały są odprawiane codziennie. To one pozwalają nam zachować nie tylko rytm dobowy, ale i koncentrację. Nie ma lepszych i gorszych rozwiązań - najważniejsze, aby te nawyki były twoje. Dla mnie nie było nic bardziej destrukcyjnego niż kopiowanie na siłę na przykład wstawania o 5 rano, godzinnej medytacji po wyjściu z łóżka i lodowatego prysznica tylko dlatego, bo kilka artykułów w internecie traktuje to jako prawdę objawioną. Dla każdego sprawdzają się lepiej inne rozwiązania. Słuchaj swojego ciała i swojego umysłu - powiedzą Ci więcej niż artykuły na Lifehackerze.

Jocko Willink w swojej książce „Extreme Ownership” jak i poza nią często powtarza „Dyscypline = Freedom”. Pośród freelancerów, których znam to właśnie ci, którzy są niezwykle zdyscyplinowani osiągają sukcesy. Spotkałem się na przykład z tym, że musiałem czekać dwa tygodnie aby spotkać się z pewnym freelancerem, z którego usługi chciałem skorzystać. Dlaczego? Ponieważ ja czas na spotkanie miałem tylko wtedy gdy on… miał akurat treningi jiu-jitsu. Wolał zaryzykować stratę klienta niż zrezygnować ze swojego planu dnia. Gdy doszło do spotkania pewnym późnym wieczorem, przeszliśmy do konkretów błyskawicznie. Nie bez powodu wiele spraw sam też staram się przełożyć na wieczór - nasza silna wola i koncentracja wraz z upływem dnia maleje, dlatego zachęcam aby najtrudniejsze rzeczy zrobić na początku swojego dnia pracy. To z pewnością pomoże Ci polepszyć Twój work-life balance w pracy zdalnej.

Do diabła z tą plażą

Nie jest nowością, że praca freelancera z poziomu plażowego baru to mit. Sam pracowałem (również dla Talent Place) z dwóch egzotycznych lokacji. Jedną z nich był Zanzibar. I o ile ciężko o bardziej inspirujące miejsce, tak było to najgorsze miejsce do pracy w moim życiu. Wilgoć zniszczyła mi komputer, Wi-Fi działało poprawnie średnio dwie godziny dziennie, kilka razy w tygodniu brakowało prądu, a o godzinie 18 zapadał zmrok i grasowały komary. O ile bardzo cenię sobie doświadczenia związane z podróżami, tak dziś wolę latać w tego typu miejsca wyłącznie na wakacje. Wiecie dlaczego Gran Canaria jest jedną z ulubionych lokacji cyfrowych nomadów? Bo mieści się tam wiele coworków z klimatyzacją i szybkim Wi-Fi! Warunkiem, żeby można było sobie pozwolić na work-life balance jest to, że zanim pójdziesz po południu na upragnioną plażę - masz łatwy dostęp do środowiska pracy, w którym możesz po prostu się skupić.

Przy pracy kreatywnej doceniam jednak sporadyczną zmianę miejsca pracy - o ile biuro coworkingowe sprawdza się do działania zdalnie najlepiej, tak lubię raz w tygodniu pracować z kawiarni - rzadko tej samej. Nowa przestrzeń pomaga nie tylko w świeżym spojrzeniu i generowaniu nowych pomysłów. Jest to również świetny sposób na spowolnienie odczuwania błyskawicznego upływu czasu. Nasz mózg ma nowe bodźce i przez poczucie, że czas płynie wolniej możemy pracować odrobinę szybciej. Pamiętajcie tylko, że kocie kawiarnie nie są najlepszym wyborem - w innym wypadku spędzicie większość czasu na negocjowanie z futrzakiem, żeby przestał wchodzić na klawiaturę.

Jak to „pracujesz?”

Pierwotnie byłem przekonany, że w pracy jako freelancer najtrudniejsze będzie samodyscyplina. Nic bardziej mylnego. Najtrudniejsze było dla mnie uświadomienie innym, że to, że nie jestem akurat w biurze, nie znaczy, że nie pracuje. Albo dlaczego pracuję w piątek i sobotę wieczorem? (Bo w odróżnieniu od kolegi pracującego w „standardowych” godzinach pracy zrobiłem sobie wolne we wtorek i środę). Ci z was, którzy spróbowali kiedyś pracować spędzając czas np. u rodziny w przerwie między Świętami a Sylwestrem, doskonale wiedzą jak trudno jest wtedy się skoncentrować. Nie mówiąc już o zachowaniu swoich nawyków - zwłaszcza tych związanych z dietą.

Cała sytuacja staje się znacznie bardziej zawiła w momencie, gdy zaczynamy mówić o popularniejszym ostatnio work-life integration. Zwłaszcza przedsiębiorcy i freelancerzy są w zasadzie nieustannie w pracy. W relacjach towarzyskich może się to wiązać z zaskoczeniem, gdy po wyjściu na kawę żegnamy się i powracamy do swoich zadań, zamiast spędzić ze znajomymi więcej czasu korzystając z sobotniego popołudnia. Te i inne sytuacje w takim modelu pracy nieraz doprowadzają do bolesnej dla niektórych decyzji: zmiany częstotliwości spotkań z określonymi grupami znajomych.

Zawsze czy nigdy w pracy?

Spójrzmy najpierw na całe zjawisko work-life integration. To modne ostatnio określenie zakłada, że w odróżnieniu od work-life balance nie oddzielamy pracy od czasu wolnego grubą linią. Przeciwnie - chodzi o to, aby życie prywatne i zawodowe współistniały ze sobą, a my powinniśmy nauczyć się sprawnie pomiędzy nimi przełączać.

Jestem gotów stwierdzić, że dla osób pracujących zdalnie to podejście powinno być fundamentem. Pośród osób pracujących z domu do największych grup zaliczają się choćby młodzi rodzice. Wielu z nich z pewnością zgodzi się ze mną, że ich dzieci jeszcze nie rozumieją kiedy rodzice są w pracy. Patrząc z zupełnie innej perspektywy - sztywne rozgraniczanie pracy i czasu dla siebie może i pozwala zachować pewien porządek. Ale z drugiej strony - ilu z nas miało kiedyś w pracy gorszy dzień, a efekty były zerowe? W rezultacie dzień mija, a zadania zostają. Sam zauważyłem, że danie sobie prawa do długiego spaceru lub spontanicznego spotkania w środku dnia ma pozytywny wpływ na moje samopoczucie. Chętniej wracam do pracy wieczorem, a dzięki temu mimo działania zdalnie i w nieregularnych porach - nie wypalam się, bo godziny pracy nie są dla mnie przymusem. To co robię jest częścią mojej tożsamości, nie miejscem. Więc w odróżnieniu od podejścia z work-life balance w pracy zdalnej nie muszę z pracy „wychodzić”.

Work-life balance w pracy zdalnej - podsumowanie

Wnioski powyżej to jednak wyłącznie kilka obserwacji, które udało mi się zebrać przez ostatnie lata. Część z nich może być subiektywna - nic dziwnego. Efektywna organizacja pracy zdalnej w największej mierze zależy od tego, jaki plan działania pasuje do naszej osobowości. Kiedy wolimy wstawać, w jaki sposób spędzać czas, co sprawia nam najwięcej przyjemności… Zestawiając to z danymi i wiedzą naukową jesteśmy w stanie wypracować optymalny workflow. Oczywiście bardzo wiele zależy od tego jak pracuje nasz zdalny zespół - w końcu zazwyczaj trzeba wspólnie uzgodnić odpowiednie ramy czasowe mając na uwadze dobro wszystkich zaangażowanych osób. A reszta? Musimy ją odkryć sami przez długotrwałe poszukiwanie i usprawnianie swoich ulubionych rozwiązań. I nie potrzebujemy do tego brać lodowatego prysznica przed świtem.

Polecamy sprawdzić także nasz wpis: Raport o pracy zdalnej 2019

Czytaj więcej
| Dla pracodawców

Wszystko, co powinniście wiedzieć o pracy zdalnej w 2019

Praca zdalna od dłuższego czasu jest czymś o wiele więcej niż modnym hasłem zachęcającym młodych ludzi do pracy w startupach. To rozwiązanie staje się dominującym aspektem współczesnego rynku pracy. Nie mówimy tego wyłącznie dlatego, bo sami prowadzimy zdalny zespół rekruterów! Poniżej kilka potężnych statystyk, które pozwolą Ci rozważyć zmiany - zarówno jeśli jesteś pracodawcą, jak i osobą planującą zmianę swojej rutyny. Dowiedz się, na czym polega praca zdalna w dzisiejszych czasach!
Ciężko uwierzyć w to, jak wiele zmieniło się na przestrzeni ostatniej dekady.
Home office co prawda funkcjonowało od dawna, ale raczej w przypadku bardzo wąskiej grupy zawodów - przełożeni rzadko decydowali się na przyznanie możliwości pracy zdalnej pracownikom, którzy domyślnie wykonywali swoją pracę w pełni w biurze firmy w określonych godzinach. Praca z domu była raczej sytuacją wyjątkową, niż standardową praktyką w dużych przedsiębiorstwach.
Co to jest praca zdalna? Termin ten istnieje jednak już od lat 70. W 1973 amerykański fizyk Jack Nilles wprowadził pojęcia “telepracy” i “teledojazdu”. W końcu przed Internetem to właśnie telefon był głównym instrumentem służącym do kontaktu z pracownikami zdalnymi. Nie ulega wątpliwości, że to właśnie rozwój branży teleinformatycznej najmocniej wpłynął na przystępność rozwiązań pracy zdalnej, z którymi mamy do czynienia dzisiaj. Co ciekawe definicja “telepracy” w dalszym ciągu obowiązuje np. w polskim Kodeksie Pracy (Rozdział IIb, Zatrudnianie pracowników w formie telepracy Art. 67).

Praca zdalna: co to jest i skąd się wzięło?

Idea pracy zdalnej narodziła się wskutek amerykańskiego rozkwitu lat 60. i 70. - centra wielkich miast zapełniały się biurowcami, a pracownicy dojeżdżający samochodami z przedmieść spędzali w korkach długie godziny. Co ciekawe, sytuację skomplikował również kryzys paliwowy - w 1973 roku Amerykanie udzielili wsparcia Izraelowi podczas wojny Jom Kippur. W odpowiedzi OPEC nałożyło na Stany Zjednoczone embargo, co szybko wpłynęło na wzrost cen paliwa o około 600%. Był to idealny czas dla Nillesa na wprowadzenie standardów, według których praca zdalna miałaby funkcjonować.
W dalszym ciągu jednak praca zdalna była dość niszowym rozwiązaniem - W 1980 roku zaledwie 100 tysięcy Amerykanów pracowało z domu (czyli 0,002% z 226,5 miliona). W 1990 w Stanach pracowników zdalnych było już 2,5 miliona, w 2006 - 30 milionów.
A dziś? Jeśli wierzyć badaniom przeprowadzonym dla IWG przez Zug w zeszłym roku ,to obecnie aż 70% profesjonalistów na całym świecie pracuje zdalnie chociaż raz w tygodniu! Oczywiście pośród miejsc pracy, w których jest to fizycznie możliwe. Stany Zjednoczone są oczywiście w czołówce tego rankingu - dlatego też nie mamy wątpliwości, że remote working nie jest tylko trendem. To rozwiązanie, które staje się globalnym standardem, a zdecentralizowane zdalne zespoły będą tylko rosły w siłę.

Praca zdalna z punktu widzenia pracownika

Elastyczna praca zdalna kojarzy się najczęściej z boomem, który miał miejsce w ostatnich latach - Instagram zalała fala zdjęć ludzi pracujących z plaży, a “cyfrowy nomada” stało się niezwykle popularnym hasłem na rynku pracy w ostatnich latach. Jednak czy jest to dominująca motywacja pośród pracowników zdalnych? Okazuje się, że bynajmniej! Badania wskazują, że grupą, której najbardziej zależy na pracy zdalnej są rodzice. Możliwość pracy z domu, w przypadku np. choroby dziecka, eliminuje problemy ze zwalnianiem się z pracy w nagłych wypadkach.
Coraz częściej, gdy mówimy o pracy zdalnej, nie chodzi już tylko o pojedyncze osoby, które mają chwilową potrzebę pracy z domu. Liczba firm, które pracują w oparciu o rozproszone zespoły lub funkcjonują w 100% zdalnie, z roku na rok rośnie. Niektóre z nich nie mają w ogóle biura! Inne, takie jak Talent Place tworzą zdalne zespoły - w naszym przypadku zdalną społeczność rekruterów, która współpracuje z firmą 100% zdalnie.
Mitów o pracy zdalnej z perspektywy pracownika jest mnóstwo - zarówno w przypadku modelu home office, jak i w podróży - wspominaliśmy o nich w naszym artykule o wyzwaniach pracy zdalnej.https://talentplace.pl/blog/dla-kandydatow/praca-zdalna-model-idealny-czy-wyzwanie O pozytywach mówić jest łatwo - nie ukrywam, że bardzo odpowiada mi, że piszę ten artykuł z ulubionej kawiarni. Elastyczność związana ze pracą zdalną z punktu widzenia pracownika pozwala na załatwienie spraw w urzędach bez zwalniania się z biura, czy też możliwość zmiany otoczenia na bardziej stymulujące kreatywność kiedy tego potrzebujemy. Jeśli zagłębimy się w raporty dotyczące tego modelu pracy to ilość argumentów “za” pracą zdalną jest zatrważająca - według corocznego raportu dotyczącego remote workingu przygotowanego przez Buffer, już 99% ankietowanych pracuje lub chciałoby chociaż przez chwilę pracować zdalnie. Już praktycznie co czwarta firma chociaż częściowo pokrywa koszty domowego internetu lub miejsca w coworku swoim pracownikom zdalnym!

Praca zdalna z punktu widzenia pracodawcy

Według raportu OWL Labs 2019 State of Remote Work praca zdalna ma więcej wymiernych korzyści dla pracodawców, niż tylko redukcja kosztów. Respondenci badania, którymi byli zarówno remote workers jak i osoby pracujące z biura firmy odpowiadali na pytania dotyczące tego, czy ze względu na pracę zdalną chętniej poleciliby firmę znajomym, czy pracując z domu łatwiej im uniknąć stresu lub też, czy pracując zdalnie czuliby, że ich pracodawca ma do nich większe zaufanie. Liczba odpowiedzi na korzyść pracy zdalnej wśród obu grup, w przypadku każdego pytania, wyniosła ponad 70%. Średnio 71% ankietowanych wybrałoby ofertę pracodawcy, który daje możliwość pracy poza biurem!
Jeśli przyjrzymy się tym wynikom głębiej to nie mamy wątpliwości - pracownicy zdalni są bardziej lojalni względem swojego pracodawcy - 76% ankietowanych remote workerów zgodnie twierdziło, że to rozwiązanie znacząco zmniejszyłoby ich chęć na zmianę pracy. Co więcej, 82% z nich twierdzi, że praca zdalna pomaga im załagodzić konflikty w pracy. Pośród ankietowanych liczba osób, które planują zostać w firmie przez następne 5 lat jest pośród pracowników zdalnych wyższa aż o 13%!
Oczywiście benefit jakim jest tryb pracy z dowolnego miejsca może zadziałać też na niekorzyść - konkretnie w przypadku kiedy… odmówi się go pracownikom! 55% pracowników zdalnych zaczęłoby szukać nowej pracy w przypadku odebrania im możliwości telepracy, a aż 61% ankietowanych w zamian za rezygnację z home office żądało by podwyżki.
Naturalnie w przypadku zdalnych społeczności rekruterów, rozproszonych zespołów, jak i po prostu pracowników mogących pracować w modelu home office najłatwiej mierzalnym zyskiem dla pracodawcy są oszczędności. Sam fakt rzadszych zachorowań i mniejszej ilości zwolnień lekarskich redukuje znacznie wydatki firmy - a jest tego o wiele, wiele więcej! Pracownicy zainteresowani podjęciem pracy w zdalnym zespole często mają już przygotowane stanowiska pracy w domu - dlatego redukujemy nie tylko koszt przestrzeni biurowej, ale także sprzętu. Nieważne czy korzystamy z hot desków, czy część zespołu pracująca zdalnie mieszka za granicą - redukcja kosztów jest ogromna. Jest to znacznie więcej niż koszt wody i kawy w biurze. Szczegółowy opis tych korzyści pracy zdalnej z punktu widzenia pracodawcy zawarliśmy w naszym artykule o korzyściach pracy zdalnej dla firmy https://talentplace.pl/blog/dla-pracodawcow/zyski-pracy-zdalnej-dla-firmy.

Co czeka nas w przyszłości?

Nie ma wątpliwości, że model pracy w systemie zdalnym zostanie już z nami na dobre. Czy jednak wiąże się to z tym, że firmy zamkną swoje biura a za kilka lat każdy będzie pracować z domu? Podejrzewamy, że nie. Bardzo możliwe jest jednak, że modele takie jak crowdstaffing zostaną zaadaptowane we właściwej dla siebie formie w innych branżach - dzisiaj zdalne zespoły rekruterów są czymś zupełnie nowym na polskim rynku, ale nie jest wykluczone, że to rozwiązanie zadomowi się o wiele dalej niż tylko w rekrutacji. Miliony freelancerów, zarówno w zawodach kreatywnych czy IT, wybrały swoją ścieżkę ze względu na elastyczność pracy. Jednocześnie coraz więcej z nich wybiera stały dochód i stabilne stanowisko w firmie, która po prostu pozwala im pracować zdalnie.
Jeśli jako pracownik rozważasz pracę zdalną - możesz spróbować wynegocjować więcej dni na home office jako alternatywę dla podwyżki i zobaczyć, jak sprawdzi się to u Ciebie. Wielu remote workerów traktuje ten benefit jako dużo ważniejszy niż na przykład wysokość zarobków. Jeśli natomiast jesteś pracodawcą, który w dalszym ciągu jest niezdecydowany, czy osoby pracujące zdalnie będą jednakowo przykładać się do swoich zadań - może to dobra pora, żeby wypróbować to rozwiązanie? Pewne jest jedno - jeśli nie wprowadzasz rozwiązań takich jak home office w swojej firmie, a remote working wydaje się być tylko trendem znajdującym się w nagłówkach obok słowa „millenialsi” - najwyższa pora spojrzeć na to rozwiązanie z nowej perspektywy. Model pracy zdalnej na pewno zostanie z nami na dobre.

**

Czytaj więcej
| Dla pracodawców

Dominujące Trendy IT na Krakowskim Rynku Pracy

Krakowski rynek IT rozwija się w zawrotnym tempie. Wystarczy odwrócić wzrok a nowe firmy otwierają kolejne biura. Istniejące firmy zaś zdają się co chwilę przedstawiać nowe projekty i stanowiska. Z czym wiąże się tak intensywna rekrutacja programistów? Jakie przyniesie trendy IT? Co należy wiedzieć przed podbojem „Europejskiej Doliny Krzemowej”? I w końcu - jak wpływa to na oczekiwania krakowskich software developerów względem pracodawców?

Dominujące trendy IT na krakowskim rynku: jakie są?

O trendach w IT 2018 na krakowskim rynku IT opowiada Paulina Rogala, IT Rekruter współpracujący z Talent Place.

Rozwój w skali makro

Według ostatniego raportu ASPIRE Headcount Tracker 2018 obecnie na krakowskim rynku pracy można znaleźć już 226 firm specjalizujących się w tworzeniu oprogramowania. Ponad 170 z nich to firmy zatrudniające poniżej 100 pracowników (tutaj dużą rolę odgrywają startupy). Czyli mali producenci software’u to praktycznie ¾ całości!
Łączna liczba zatrudnionych w obszarze IT w Krakowie na koniec 2018 roku wyniosła aż 35 486 osób. Porównując te dane do stycznia 2018 możemy zaobserwować wzrost o ponad 3000 zatrudnień w ciągu roku w samym IT. To spektakularny rezultat, a tendencję rosnącą widać zarówno w raportach z ubiegłych lat, jak i prognozach na lata kolejne.
Mówiąc o trendach IT, należy zauważyć, że nowi gracze coraz częściej wybierają Kraków jako kolejny kierunek w ramach ekspansji. Nie ustępują im firmy znajdujące się już na miejscu, które decydują się otwierać kolejne działy i departamenty. Dzięki tak dynamicznemu rozwojowi rynku rośnie zainteresowanie programowaniem - w efekcie coraz więcej osób decyduje się na przekwalifikowanie zawodowe.
Dodatkowo do Krakowa migrują software developerzy z innych lokalizacji - zarówno polskich jak i zagranicznych. Zapotrzebowanie na dobrych programistów jest gigantyczne. Nawet proces aplikacji o pozwolenie na pracę dla specjalistów IT z poza UE został niedawno uproszczony.

Na jakim stanowisku, w jakim języku i w jakim frameworku?

Na rynku specjalistów IT w Krakowie wciąż dominują programiści backendowi, stanowiąc ponad 35% wszystkich developerów. Drugą co do wielkości grupą, na którą zapotrzebowanie ze strony pracodawców jest w wielu przypadkach największe, są frontend developerzy. Ci stanowią prawie 19% całości rynku. Na kolejnych pozycjach są developerzy fullstackowi (16,6%) oraz testerzy (poniżej 9%). Co ciekawe, bazując na informacjach dotyczących całej Polski, to JavaScript była uznana za najpopularniejszą technologię w 2018 roku. W Krakowie jednak niepokonana jest Java, która zanotowała wzrost o 14% w ogłoszeniach dotyczących stolicy małopolski. Na kolejnych miejscach ze znacznie mniejszym wzrostem widzimy PHP, .NET czy właśnie JavaScript.
Bazując na raportach No Fluff Jobs możemy zauważyć, że w porównaniu do zeszłego roku, ogłoszeń dotyczących technologii .NET przybyło o aż 80%. Tuż za nią plasują się kolejno Android (72%), a także Scala i Python z niewiele niższymi wynikami - powyżej 60%.
Kolejnym z trendów IT w Krakowie jest to, że software developerzy coraz częściej decydują się na pracę jeśli mają możliwość pracy z najnowszymi technologiami czy frameworkami. Programiści chcieliby pracować w firmach, które korzystają z takich rozwiązań jak mikroserwisy czy Kubernetes. Przykładowo backend developerów będą interesowały najnowsze wersje Javy (niedawno pojawiła się już 12 wersja), czy frameworki takie jak Spring czy Hibernate. W technologiach mobilnych ciągle największym zainteresowaniem cieszą się Swift oraz Kotlin (ale powoli coraz więcej mówi się o React Native). Z kolei osoby specjalizujące się we front-endzie będą prawdopodobnie w pierwszej kolejności zainteresowane ofertami pracy, które dają im możliwość pracy z najnowszymi wersjami Angulara czy też React.js.

Dobrze jest być częścią firmy, a jeszcze lepiej - mieć część firmy dla siebie

Firmy planujące otworzyć swoje oddziały w Krakowie muszą liczyć się z ciągłym wzrostem benefitów pozapłacowych - w wielu przypadkach to właśnie one przyciągają najlepszych programistów. Bez wątpienia jednym z najkorzystniejszych rozwiązań w przypadku firm będących na giełdzie - bądź planujących IPO w najbliższym czasie - jest przekazywanie akcji firmy pracownikom. Z jednej strony taki benefit może okazać się dużym zastrzykiem gotówki dla specjalistów IT i często będzie decydującym czynnikiem przy ostatecznym wyborze oferty. Z drugiej strony jest świetnym mechanizmem pozwalającym na przywiązanie pracownika do firmy na dłuższy okres czasu, ponieważ akcje zwykle „westują” się przez okres kilku lat (najczęściej 3-4 lata).
Wypłacanie części wynagrodzenia w postaci akcji firmy (czy też możliwość wykupienia ich po preferencyjnych cenach) wciąż nie jest w Krakowie standardem. Niewiele firm ma tak bogate benefity dla swoich pracowników. Jednak licząc na zatrudnianie najlepszych specjalistów pracodawcy muszą być świadomi tego, że z czasem budowanie wynagrodzeń dwuskładnikowych może stać się coraz bardziej popularne i wówczas stanie się jednym z ważniejszych trendów IT w Krakowie.

Firma to ja - przypływ jednoosobowych przedsiębiorstw

Wśród specjalistów w branży IT panuje stosunkowo duże zainteresowanie prowadzeniem działalności gospodarczej i współpracy na zasadach kontraktorskich. Raport No Fluff Jobs wskazuje, że aż ¼ programistów w Krakowie zatrudniona jest na zasadach B2B. Na rynku wciąż dominującą grupą są pracownicy zatrudnieni na umowę o pracę (ponad 60%). Ciekawe jest to, że specjaliści IT oceniają B2B jako znacznie bardziej atrakcyjną formę zatrudnienia. Mam uzasadnione podejrzenia, że w najbliższych latach procent programistów otwierających swoją działalność gospodarczą wzrośnie. Wpłynie to jednocześnie na rozmnożenie się firm kontraktorskich, które zatrudniając wykonawców outsourcują ich do pracy przy konkretnych projektach u swoich klientów.
Z drugiej strony coraz więcej słyszę o ograniczeniach, które polski rząd planuje nakładać na osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą. Na ten moment kluczowym argumentem przemawiającym za B2B jest możliwość płacenia podatków na poziomie 19% bez względu na wysokość dochodów (podatek liniowy). Ostatnimi czasy coraz więcej mówi się o zmianach w przepisach, które za pomocą tzw. „testu przedsiębiorcy” mogłyby zakwestionować zatrudnienie w oparciu o B2B. Wprowadzenie zmian przepisów dotyczących opodatkowania pracujących na takiej formie zatrudnienia może odwrócić tendencję na rynku zwiększając atrakcyjność umowy o pracę. Czy tak się stanie? Ciężko powiedzieć, ale biorąc pod uwagę sytuację gospodarczą w Polsce podejrzewam, że istnieje taka możliwość.

Prognozy na trendy IT

Kraków stał się magnesem dla nowych firm IT - nie tylko tych otwierających kolejne centra outsourcingowe. Nieustannie przybywa autonomicznych działów rozwijających produkty od początku do końca. Stanowisk związanych z IT nieustannie przybywa od kilku lat i nic nie wskazuje na to, aby w najbliższym czasie się to zmieniło. Dzięki temu znaczenie Krakowa potęguje się nie tylko na arenie polskiej, ale również międzynarodowej. To połączenie świetnej jakości pracy programistów i dużej liczby specjalistów pozwala nam wysuwać się na kluczową pozycję w Europie i stawać się pierwszym wyborem zagranicznych firm otwierających nowe działy technologiczne. Z niecierpliwością czekam na kolejny raport ASPIRE - myślicie, że wraz z końcem 2019 roku uda się przekroczyć „magiczną” liczbę 40 tysięcy osób zatrudnionych w IT?
Źródła:
1. https://www.aspire.org.pl/wp-content/uploads/ASPIRE-Headcount-Tracker-2018.pdf 2. https://nofluffjobs.com/staticprovider/raporty/rynek-pracy-it/assets/NFJ-Rynek-pracy-IT-2018.pdf 3. https://nofluffjobs.com/blog/praca-it-najpopularniejsze-technologie-i-specjalnosci-w-krakowie-infografika/

Czytaj więcej
| Dla kandydatów

Praca zdalna - model idealny czy wyzwanie?

Według badań przeprowadzonych przez FlexJobs w 2016 r., 84% badanych pracowników podawało elastyczne warunki pracy jako pierwszy priorytet przy zatrudnieniu. W ciągu ostatnich 5 lat liczba pracodawców umożliwiających pracę zdalną w samych Stanach Zjednoczonych wzrosła do 40%. Ale czy praca zdalna to rzeczywiście model idealny i czy nadaje się dla każdego?
Próby odpowiedzi na to pytanie podjęła się Iga Kublik - Community Happiness Coordinator w Talent Place
Powiedzmy to wprost - wizerunek pracy zdalnej został mocno wyidealizowany w mediach społecznościowych. Jest to głównie zasługa rosnącego ruchu cyfrowych nomadów, czyli grupy ludzi, którzy łączą pracę i podróże, najczęściej do egzotycznych miejsc. Wizerunek cyfrowego nomady jest dla wielu urzeczywistnieniem marzeń - tylko kilka godzin pracy dziennie, i to na tajskiej plaży. Najlepiej popijając sok ze świeżego kokosa.
W rzeczywistości jednak wyłącznie mały procent osób żyje w ten sposób, a dzięki mediom społecznościowym łatwiej jest zbudować wyidealizowaną wizję takiej pracy - niekoniecznie zgodną z rzeczywistością. Większość pracowników zdalnych to jednak osoby, które wcale nie zmieniają swojego miejsca zamieszkania co 3 miesiące i pracują najczęściej ze swoich mieszkań. Z czym więc realnie wiąże się taka praca?

Elastyczność

Mówiąc o zaletach pracy zdalnej, elastyczność stanowi zazwyczaj koronny argument. Brak konieczności przebywania w biurze od 9 do 17 daje nie tylko ogromną elastyczność czasową, ale również pozwala dowolnie decydować z jakiego miejsca pracujemy. Dla jednych będzie to plaża na Zanzibarze, dla innych ulubiona kawiarnia - ważne żeby wybrane miejsce miało dostęp do Internetu i… znajdowało się w dogodnej strefie czasowej.
Elastyczność w codziennym życiu, dzięki której możemy udać się na wyprawę do urzędu w godzinach jego pracy to niewątpliwie ogromna wartość. Podobnie jeśli mamy dzieci i w przypadku ich choroby nie zachodzi konieczność nadużywania urlopu opiekuńczego. Tym bardziej jeśli zaskoczy nas na przykład strajk nauczycieli - nie każdy może i chce zabierać dzieci do biura... Niestety, mimo swoich licznych zalet, elastyczność jaką niesie praca zdalna może być również ciężarem.
Brak narzuconych ram czasowych pracy sprawia, że poranne wstawanie staje się trudniejsze („przecież mogę dziś wyjątkowo zacząć chwilę później”), tracimy ustalony porządek dnia („nie mam dziś żadnego calla, zostaję w piżamie”) i ciężej nam oderwać się od pracy i uznać dzień za skończony („jeszcze tylko dokończę tego maila”). Pozornie zbawienna elastyczność nierzadko sprawia, że pracujemy dłużej, mamy problemy ze skupieniem w ciągu dnia i w efekcie spędzamy przed ekranem komputera cały wieczór.

Możliwość pracy dodatkowej

Najbardziej znane są dwa sposoby rozliczania pracy - godzinowy i zadaniowy. W przypadku pracy zdalnej pracodawcy często decydują się na ten drugi sposób ponieważ z wiadomych powodów kontrola czasu pracy jest trudniejsza. Wtedy to od nas zależy, czy wyrobimy się ze wszystkimi zadaniami w ciągu dnia w 6 godzin, czy stracimy mnóstwo czasu w ciągu dnia, w efekcie kończąc pracę o 22:00. Jeśli jesteśmy jednak w stanie efektywnie zarządzać swoim czasem, to pracując zdalnie mamy szansę na dodatkowe źródła zarobku. Skracając swój czas pracy z 8 do 6 godzin możemy wykorzystać zaoszczędzone 2 godziny na przykład na dodatkowe zlecenia lub rozwijanie swojej własnej działalności gospodarczej.

Oszczędność czasu

Każdy kto pracuje w większym mieście i nie mieszka w bezpośrednim sąsiedztwie swojego biura liczył kiedyś ile czasu w ciągu dnia poświęca na dojazdy i powroty do pracy. Średni czas dojazdu do pracy w Polsce to 41 minut, co daje średnio półtorej godziny dziennie. To czas, który najczęściej zostaje zmarnowany na przeprawy z komunikacją miejską lub prowadzenie samochodu. Jeśli pracujemy z domu, to problem dojazdu do pracy praktycznie znika i zyskujemy codziennie dodatkowy czas. Możemy poświęcić go na rzeczy, na które do tej pory nie mogliśmy sobie pozwolić. Nasi bliscy zdecydowanie docenią dodatkowe 6 i pół godziny naszego czasu tygodniowo.. Jeśli zdecydujemy się ten czas poświęcić na ćwiczenia lub rozwijanie naszych pasji, to nasze ciało i umysł też nam podziękują. Możemy też korzystając z oszczędności czasu po prostu... dłużej odpoczywać!

Lepiej dopasowane miejsce pracy

Niezależnie od tego, gdzie jesteśmy, pracownicy zawsze mają różne potrzeby i wymagania. To oczywiste, że różne osoby będą się inaczej czuły w tym samym środowisku. Niektórym najłatwiej będzie się skupić na pracy na spokojnym, samotnym stanowisku pracy, podczas gdy inna osoba będzie potrzebowała dużo więcej bodźców i kontaktu z ludźmi aby pracować efektywnie.
Obecnie większość biur i tzw. „open space” dostosowana jest do ludzi, którzy nie potrzebują ciszy i spokoju do maksymalnego skupienia. Panuje na nich zwykle wieczny harmider i trudno znaleźć miejsce do pracy w ciszy. Oznacza to, że wiele osób nie będzie mogło pracować najlepiej jak potrafią w takim środowisku, ponieważ znajduje się w nim za dużo „rozpraszaczy”. Szczególnie uciążliwe jest to wtedy, kiedy praca wymaga analitycznego myślenia i dużego skupienia.. Dzięki pracy zdalnej możemy bezpośrednio wpłynąć na to, jak wygląda nasze miejsce pracy i dostosować je tak, aby pracowało się możliwie najlepiej. Nigdy oczywiście nie unikniemy wszystkich rozpraszaczy - zawsze przecież zostaną telefony, powiadomienia na komunikatorze, maile, lodówka (o ile pracujemy z domu) i liczne inne nieprzewidziane sytuacje. Jednak projektując swoje miejsce pracy samemu, możemy te zbędne elementy ograniczyć do minimum.
Praca zdalna rozwiązuje jeszcze jeden nieoczywisty problem - jest ogromną szansą dla wielu osób z niepełnosprawnością, które z różnych względów mają ograniczone możliwości poruszania. Biura często nie są dla nich dostosowane, a praca z domu pozwoli im podjąć pracę co jednocześnie nie sprawi pracodawcy żadnych trudności.

Izolacja

Praca zdalna sprzyja poczuciu samotności i izolacji. Jako istota społeczna człowiek potrzebuje kontaktów międzyludzkich, a praca jest miejscem, w którym spędza większość swojego dnia. Pracownicy zdalni często mogą być pomijani przez pracowników stacjonarnych w części korespondencji, a nie wszystkie wiadomości dotrą do nich w tym samym czasie. Zwłaszcza, jeśli systemy komunikacji w firmach nie są dostosowane do takiego trybu pracy. Kultura organizacji również potrzebuje czasu, aby dopasować się do pracowników zdalnych - w wielu przypadkach najprawdopodobniej kształtowała się z myślą o pracy w jednym biurze.
Decydując się na taki typ pracy musimy wziąć pod uwagę aspekt fizycznego oddzielenia się od reszty zespołu i zastanowić się czy będziemy w stanie w jakiś inny sposób zrekompensować sobie brak towarzystwa przez kilka godzin dziennie. Jeśli przylatujący na Twój parapet gołąb jest jedyną osobą z która rozmawiałaś w tym tygodniu, to może warto zamienić pracę z domu na coworking?

Brak wygód biura

Biura mają najróżniejsze kształty, ale zazwyczaj ułatwiają życie. Pracując w biurze mamy pewność, że będziemy siedzieć na ergonomicznym krześle dostosowanym do pracy - to na pewno o wiele zdrowsze dla naszego kręgosłupa niż wszystkie szalone pozycje, których już próbowaliście z komputerem na kanapie.
Podejmując się pracy w domu warto pomyśleć o wydatkach takich jak odpowiednie krzesło czy biurko - na nasz własny koszt. Trudno tutaj jednak konkurować z trendem wprowadzania kolejnych biurowych udogodnień takich jak catering, masaże, czy pokoje zabaw.

Luki prawne

Skonstruowanie domowego biura to nie jedyny problem. Polskie prawo pracy nie nadąża za zmieniającym się rynkiem pracy, przez co temat pracy zdalnej nie jest w dalszym ciągu odpowiednio zaadresowany w polskim prawodawstwie. Wiele obowiązków pracodawcy i pracownika takich jak BHP stanowiska pracy dalej jest niesprecyzowane. Co więc w przypadku, kiedy ulegniemy wypadkowi podczas pracy zdalnej albo w drodze do co-workingu? Prawdopodobnie nie będziemy mogli liczyć na odszkodowanie, które przysługuje nam kiedy nieszczęśliwy wypadek zdarzy się w biurze lub w drodze do niego.

Trudniejsze wdrożenie

Nie wszystkie firmy mogą pochwalić się usystematyzowanym know-how... Kiedy zatrudniany jest nowy pracownik, jego głównym źródłem wiedzy przez pierwsze kilka tygodni jest inny, bardziej doświadczony pracownik... Dzięki temu na bieżąco rozwiewane są wszystkie wątpliwości - w przypadku pracy zdalnej jest to utrudnione ponieważ nie mamy fizycznie w zasięgu bardziej doświadczonej osoby, którą na bieżąco zarzucimy lawiną pytań. Technologia pozwala w teorii na błyskawiczną komunikację, ale przez samą jej formę niektóre kwestie mogą nigdy nie zostać poruszone, bo nie przeprowadzimy rozmowy tak bezpośrednio jak w formie werbalnej.
Pracownikom przychodzącym do biura o wiele łatwiej się wdrożyć do pracy i poczuć kulturę organizacji. Pracując zdalnie nawet po kilku tygodniach możemy mieć poczucie, że nie wiemy jeszcze wszystkiego i że nie jesteśmy zgrani z zespołem co na dłuższą metę może prowadzić do frustracji.
Nie jest to jednak ślepa uliczka - można ten problem rozwiązać dwojako. Niektórzy pracownicy zdalni przechodzą onboarding jeszcze w biurze, a dopiero po okresie próbnym pracują w 100% zdalnie. Coraz popularniejszym rozwiązaniem są również firmowe zjazdy, na których można poznać ludzi, z którymi na co dzień rozmawiamy prawie wyłącznie na Slacku. A nie poznaliśmy jeszcze nikogo kto żałował, że zamiast biurka i komputera firma opłaciła mu krótkie wakacje z surfingiem.

Podsumowanie

Podobnie jak cyfrowy nomadyzm, tak i praca z domu jest wciąż postrzegana głównie przez pryzmat korzyści. Niestety w rzeczywistości musimy mierzyć się z zupełnie nowym zestawem wyzwań, które nie istniały gdy pracowaliśmy w biurze. Możemy jednak zmierzyć się z każdym z nich jeśli odpowiednio się przygotujemy. Jeśli upewnisz się, że masz przygotowane odpowiednie stanowisko pracy a Twój pracodawca przygotuje dla Ciebie odpowiednią umowę uwzględniającą pracę zdalną - najtrudniejsze niemal za Tobą. Pozostaje zastanowić się, jak nadrobisz budowanie relacji pracując głównie online. I jaki jest poziom Twojej samokontroli gdy lodówka, słodycze i ulubiona książka są w zasięgu ręki w każdej chwili...

Czytaj więcej

Usprawnij sposób w jaki rekrutujesz

Dołącz do newslettera Talent Place i otrzymuj materiały o rekrutacji, oferty pracy, informacje o wydarzeniach i nowości ze świata HR.

Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajdziesz tutaj.

Interesuje Cię nasze podejście?
Sprawdź nasze podstrony :

Pracodawcy

Znajdź z nami pracowników

Dzięki naszej społeczności rekruterów możesz dotrzeć do kandydatów, którzy spełnią wszystkie Twoje wymagania będą zainteresowani, wykwalifikowani i dostępni.

Sprawdź jak pracujemy

Rekruterzy

Rekrutuj elastycznie

W Talent Place możesz pracować skąd chcesz i kiedy chcesz, być częścią inspirującej społeczności i zdobywać doświadczenie w pracy ze światowymi markami.

Zostań zdalnym rekruterem

Kandydaci

Znajdź nową, lepszą pracę

Pomożemy Ci wybrać najlepszą ofertę pracy, doradzimy i będziemy na bieżąco informować o statusie Twojej aplikacji.

Zobacz aktualne oferty pracy
Copyright © talentplace.pl 2019