Wróć do bloga

RPO (Recruitment Process Outsourcing) z perspektywy rekrutera - Natalia Szubert

Jak w modelu współpracy RPO pomaga rekruterom sieć ekspertów HR? Czy można łączyć pracę rekrutera RPO z freelancingiem? O możliwościach rozwoju jako rekruter RPO, wyzwaniach zawodowych i o swojej historii w Talent Place opowiedziała Natalia Szubert, rekruterka RPO w obszarze IT.

Co robiłaś zanim trafiłaś do Talent Place?

Zanim trafiłam do Talent Place, pracowałam jako rekruter freelancer i realizowałam rekrutacje, przede wszystkim z branży IT. Wcześniej działałam w firmie informatycznej i tam byłam odpowiedzialna za wszystkie sprawy związane z HR’em, głównie jednak zajmowałam się rekrutacjami. A jeszcze wcześniej, na samym początku mojej kariery zawodowej, byłam w firmie sourcingowej IT i tam uczyłam się podstawowych rzeczy z HR. Można więc powiedzieć, że branża IT już od początku przewijała się w mojej pracy.

Na czym polega Twoja rola w Talent Place? Czym się zajmujesz?

Na pół etatu zajmuję się projektami RPO, a pozostały czas poświęcam na zlecenia freelancerskie dla firm z branży IT. Podoba mi się to, że jest taka różnorodność, bo zawsze mam możliwość zarekomendowania kandydata, jeśli nie w jednym miejscu, to w innym. Powiedzmy, że kandydat nie do końca pasuje do jednego z prowadzonych przeze mnie procesów. W takiej sytuacji sprawdzam, czy nie mogę zaproponować go w innym procesie - i jeśli jest taka możliwość - robię to. Dzięki łączeniu pracy na stanowisku rekrutera RPO i freelancera mam szerszy wachlarz możliwości. I udaje się te dwie role łączyć bez problemu. Jako rekruter RPO mam w zasadzie te same obowiązki co w przypadku freelancera, bo zatrudniamy w różnych projektach. Widzę jednak różnicę, jeśli chodzi o przynależność do zespołu. Podczas współpracy RPO czuję, że jestem częścią firmy. Mam spotkania z osobami, które pracują wewnątrz organizacji, jest między nami więź, budujemy relację.

Jak wygląda współpraca RPO z Twojej perspektywy? Co taka praca Ci daje?

Na pewno daje mi poczucie bezpieczeństwa. Mam zapewnione stałe wynagrodzenie miesięczne. I elastyczność, bo to ja sama sobie ustalam czas i tryb pracy, co jest dla mnie bardzo istotne. Że mam tę swobodę, nie mam takiego typowego modelu pracy od 8.00 do 16.00, a więc godzin, które muszę „wysiedzieć” w biurze. To jest fajne, że mam wybór, mogę zdecydować i ustalić czas pracy samodzielnie. Bardzo doceniam kontakt z osobami, które pracują wewnątrz firmy. To dla mnie ogromna dawka wiedzy oraz wymiana doświadczeń. Można dzięki temu niezwykle wiele się nauczyć. Można na różne rzeczy spojrzeć z innej perspektywy.

Z drugiej strony fajnie jest wspierać takie startupy na początku ich drogi. Firma może się uczyć na przykładzie ekspertów HR, jak niektóre sprawy załatwić czy jak przygotować część procesów. Weźmy na przykład onboarding - zdarza się, że pomagamy w jego wypracowaniu. Startupy to firmy, które dopiero się kształtują i rekruterzy RPO mogą pomóc im w przygotowaniu części spraw, ułożeniu ścieżek kariery, tworzeniu kultury i organizacji pracy. Jeśli więc firma dopiero tworzy takie środowisko, to też może skorzystać ze wsparcia rekruterów RPO. Cieszę się, że mogę brać w tym udział.

Jak wygląda Twój dzień pracy?

Wiem, że często ciężko jest mówić o “typowym dniu pracy” rekrutera, ale ja staram się taką strukturę mieć. Oczywiście różnie to bywa, bo zdarzają się spotkania wewnętrzne albo z kandydatami, więc czasem harmonogram się zmienia. Ale standardowo sobie ustalam, że na przykład rano sprawdzam maile, odpisuję na wiadomości, przeglądam aplikacje, odpowiadam na wiadomości na Linkedin. Potem mam spotkania, zazwyczaj między 11.00 a 14.00, nawet do 15.00. Oczywiście zdarza się, że po południu usiądę i poodpisuję kandydatom lub zaczepiam nowe osoby na Linkedin. Albo wieczorem, jeśli ktoś jest zainteresowany ofertą, to na przykład o 19.00 czy 20.00 piszemy na ten temat na LinkedIn. Zdarzyło mi się już umówić kandydata o 21.00 na rozmowę na następny dzień. Bardzo elastycznie do tego podchodzę i płynnie staram się przeplatać pracę i odpoczynek - cenię sobie to, że mogę pół godziny odpocząć, wykorzystać ten czas jak chcę, a wieczorem jeszcze coś podziałać, napisać do kandydata czy coś ustalić. Czuję się wolna po prostu (śmiech). To jest super.

Z jakimi wyzwaniami zdarzyło Ci się mierzyć?

Był jeden przypadek, że nasz zespół z Talent Place musiał się wykazać dużą kreatywnością w stosunku do procesu. Zazwyczaj mamy tak, że na początku współpracy otrzymujemy od Klienta niezbędne dostępy, informacje o firmie i procesie, a wtedy, wraz z koleżankami z zespołu, musiałyśmy samodzielnie zebrać komplet informacji: na temat firmy, rodzajów umów i jak przebiegają u nich procesy HR, zatrudnienia, formalności. Wymagało to od nas poświęcenia czasu, które zazwyczaj przeznaczamy na przykład na sourcing lub rozmowy z kandydatami. Musiałyśmy się tu wykazać dużą elastycznością i kreatywnością. Przy okazji tego wyzwania wyszło, jak dobrze współpracuje nasz zespół RPO - każda z dziewczyn dużo z siebie dała, żeby mimo trudności z sukcesem zamknąć projekt. Myślę, że jako zespół stanęliśmy na wysokości zadania.

Jak w pracy rekrutera RPO może pomóc społeczność Talent Place?

Na pewno dużym atutem jest to, że mamy rekruterów z każdej branży. I są to rekruterzy z różnym doświadczeniem. Jeśli ja na przykład mam doświadczenie mniejsze niż niektóre osoby w danej branży, to mogę się zwrócić do kolegów i koleżanek bardziej doświadczonych. Już i tak dużo się od nich nauczyłam, ale nadal, jeśli mam jakiś problem, to pytam osoby ze Społeczności i zawsze dostaję odpowiedź. Rekruterzy są otwarci na rozmowę, chętnie przekazują wskazówki, dzielą się wiedzą i doświadczeniem. Można się też nauczyć czegoś na cudzych błędach. Czasem odezwie się do mnie ktoś młodszy stażem i wtedy też pomagam. Jeśli na przykład robiłam coś źle i widzę, że ta osoba powiela moje błędy, to wprost mówię: “Nie rób tak, bo to nie działa. Zamiast tego spróbuj zrobić w ten czy w ten sposób”. Pomagamy sobie w przypadku różnych rekrutacji. Podpowiadamy metody działania, mówimy o narzędziach. Czuje się przez to takie zaopiekowanie i że nie jest się samemu z projektem. To wszystko jest ogromnie cenną rzeczą, że można korzystać z wiedzy Społeczności i to tak naprawdę za darmo.

Komu poleciłabyś pracę w roli rekrutera RPO?

Komuś, kto ceni sobie elastyczność w pracy. W Talent Place fajne jest to, że nikt nie narzuca żadnego trybu, w którym masz pracować, to ty budujesz swój własny model, dopasowany do potrzeb i preferencji. To jest dla mnie coś niesamowitego, że można tak w 100 procentach pracować, jak się chce. Bardzo fajne uczucie. Jeśli ktoś sobie to ceni tak jak ja, to odnajdzie się w roli rekrutera RPO. I jeśli dla kogoś jest ważne bezpieczeństwo i poczucie przynależności do zespołu, poczucie, że nie jest się samemu, że zawsze można kogoś poprosić o pomoc, o radę. Współpraca z Talent Place jest dla osób, które cenią sobie inne modele pracy, niż tak typowo biurowo od 8.00 do 16.00. Albo dla lubiących podróże, bo tutaj można to bez problemu łączyć - nieważne, gdzie jesteś, możesz pracować nad projektami, a po pracy odkrywać nowe miejsca. I w modelu RPO jak najbardziej można tak robić, ponieważ podobnie jak freelancerzy, pracujemy w 100% zdalnie. Od siebie mogę dodać, że bardzo dobrze mi się tu pracuje. Nigdzie jeszcze się tak dobrze nie czułam, polecam każdemu, żeby spróbować, nawet po to, by się przekonać, czy to praca dla niego.

Chcesz dołączyć do społeczności? Wszystkie niezbędne informacje oraz formularz aplikacyjny znajdziesz tutaj.



Autor: Anna Jaskowska