Wróć do bloga

Crowdstaffing bez tajemnic - Nadia Harris-Kosior

Crowdstaffing należy do najczęściej pojawiających się buzzwordów w branży rekrutacyjnej. Czym tak naprawdę jest? Jak wygląda praca w takim modelu na co dzień? Z jakimi wyzwaniami wiąże się praca “z crowdem”? Zapraszamy na pierwszy artykuł z serii “Crowdstaffing bez tajemnic”, w której będziemy rozmawiali z pracownikami i partnerami Talent Place o ich doświadczeniach związanych z Crowdstaffingiem. Jako pierwsza swoją wiedzą podzieliła się Nadia Harris-Kosior.
Nadia dołączyła do zespołu Talent Place w 2019 roku. Obecnie jest naszym Expansion Business Partnerem, czyli odpowiada za ekspansję i rozwój firmy. Jej rolą jest nie tylko pozyskiwanie nowych Partnerów, w tym także zagranicznych, ale również rozwój ludzi wewnątrz organizacji. Jak sama mówi: ,,aby rzeczywiście móc realizować ideę ekspansji, pozyskiwać Klientów i utrzymać z nimi dobre relacje, organizacja musi wykorzystywać swój potencjał, mieć świadomość jaką drogą podąża i jak to się przekłada na rozwój firmy”.

Co to jest Crowdstaffing według Nadii Harris-Kosior?

Jak wyglądała Twoja ścieżka zawodowa zanim trafiłaś do Talent Place?

Do branży HR trafiłam kilka lat temu, po tym jak wcześniej pracowałam w zupełnie innym sektorze i na projektach. Na początku zajmowałam się współpracą z Klientami, później rekrutacją kandydatów, a następnie zarządzałam całym zespołem HR-owym. Ostatecznie mój zakres odpowiedzialności się powiększył i zarządzałam całą firmą zarówno ze strony operacyjnej, sprzedaży, strategii rekrutacyjnych, marketingu, czy rozwoju organizacji. Po jakimś czasie działania w HR postanowiłam podjąć się jednoczesnej współpracy z kilkoma firmami, żeby rozwijać swoje portfolio doświadczeń. W jednej z nich usłyszałam o Talent Place. Miałam wtedy do zrealizowania duży projekt rekrutacyjny, więc skorzystałam ze wsparcia Talent Place i zostałam jego Klientem. W trakcie tej współpracy, okazało się że Talent Place potrzebuje pomocy w rekrutacji na rynki zagraniczne, a że ja robiłam to już wcześniej, zgodziłam się. Tym sposobem sfinalizowałam rekrutacje dla Talent Place w Niemczech i w Holandii.

Więcej na temat rekrutacji za pomocą crowdstaffingu w Niemczech i Holandii przeczytacie w Case Study naszej współpracy z jedną z największych w Europie platform logistycznych, Trans.eu.

Crowdstaffing: czy słyszałaś o nim wcześniej?

Talent Place to nie była moja pierwsza styczność z ,,crowdem”. Sama pracuję zdalnie dla kilku firm jednocześnie, będąc częścią ich rozproszonej społeczności. Stąd wiem, że model ten bardzo się sprawdza i rozumiem dokładnie z czym on się wiąże od wewnątrz. Natomiast jeśli chodzi o pracę w takim modelu z perspektywy Klienta, to Talent Place było pierwszą firmą rekrutacyjną opartą o crowdstaffing, z którą się zetknęłam.

Co sprawiło, że zaufałaś tej idei ? Miałaś jakieś obawy?

Obawy, które towarzyszyły mi na początku dotyczyły tego, że choć sama idea jest bardzo atrakcyjna, nie wiadomo jak to wszystko wygląda od środka.
Jak ja na ten moment rozumiem crowdstaffing? Według mnie, możemy go rozumieć dwutorowo. Z jednej strony jako rozproszoną społeczność, która dostarcza maksymalnie dużo aplikacji, a z drugiej taką, która działa jakościowo i dostarcza najlepszych Kandydatów.
W przypadku Talent Place podchodzimy do crowdstaffingu w sposób pozwalający połączyć te dwa elementy. Nie dostarczamy Kandydatów, byle przesłać Klientowi CV, mimo, że można by pomyśleć, że na tym właśnie polega rekrutowanie przez,,crowd”. Maksymalnie korzystamy z tego, że mamy do dyspozycji rozproszoną społeczność rekruterów, a jednocześnie posiadamy w sieci osoby, które wiedzą dokładnie w który segment rynku pracy ,,uderzyć” i jakich Kandydatów szukać. Nie chodzi o to, żeby przypisywać 10 przypadkowych rekruterów do danego projektu, tylko świadomie i umiejętnie wybierać osoby, które są w niego zaangażowane. Na koniec dnia celem jest dostarczenie Klientowi aplikacji na tyle jakościowych, żeby odciążyć go z licznych działań operacyjnych. Nie widzę więc sensu w powielaniu schematów, czy rozwiązań, które nie są już skuteczne. Wierzę w rekrutację opartą o coś więcej niż portale o pracę.

Czy taki model działania jest znany osobom z Twojego otoczenia biznesowego?

W Polsce jest to coś nowego, ale z perspektywy mojego międzynarodowego otoczenia biznesowego rekrutacja w modelu crowdstaffingowym funkcjonuje nie od dziś. Za granicą ten model zyskuje coraz więcej potencjału i się sprawdza. W Polsce jeszcze można spotkać się z pewnym oporem i licznymi obawami, ale wiadomo że zazwyczaj boimy się zmian i tego co nowe. Myślę, że na pewno będzie się to powoli zmieniać.

Jakie reakcje wywołuje crowdstaffing u osób, z którymi chcesz nawiązać współpracę?

Z jednej strony, kiedy słyszą o tej idei, mówią ,,wow, ale fajnie, wreszcie coś innego!”. Zazwyczaj dzieje się tak wtedy gdy mamy do czynienia z kimś, kto szuka innowacyjnych rozwiązań. Takie osoby zazwyczaj chcą podjąć się nowego wyzwania i zrobić coś więcej! Wtedy rzeczywiście ten temat jest dla nich pozytywnym zaskoczeniem i reagują na niego bardzo entuzjastycznie.
Są jednak Klienci, którzy dziwią się takiemu rozwiązaniu i rekrutacja w oparciu o społeczność zdalnych rekruterów wzbudza ich wątpliwości. Kilka razy zdarzyło mi się, że Klient podważał etyczność pracy z domu dla więcej niż jednej firmy jednocześnie. Ogromnie mnie to zdziwiło, bo po pierwsze nie widzę podstaw do tego, by pracownik nie mógł się angażować w więcej niż jedną działalność zawodową, a po drugie - w tym modelu nie ma mowy o tym, żeby naruszać zakazy konkurencji.
O korzyściach wynikających z pracy zdalnej zarówno dla pracodawcy jak i pracownika przeczytacie w artykule: Wszystko co musicie wiedzieć o pracy zdalnejw 2019..

Różne przykłady crowdstaffingu

Z jakimi obiekcjami najczęściej się spotykasz i jak sobie z nimi radzisz?

Tak jak wcześniej wspomniałam, czasem Klienci podważają etyczność pracy zdalnej dla kilku firm. Wtedy komunikuję, że mamy na tyle rozbudowaną bazę rekruterów, naszą ekspertyzę i procesy, którymi monitorujemy społeczność, że nie dopuszczamy do naruszenia zakazów konkurencji. Staram się też podawać konkretne przykłady i wyjaśnić im, że jeśli np. ktoś pracował w rekrutacji w branży e-commerce, a potem przeszedł do marketingu to nie znaczy, że będzie rekrutował dla konkurencyjnej firmy.
Natomiast, gdy ogólnie tłumaczę na czym polega ten model i podkreślam jego innowacyjność, to sam fakt tego, że jest on po prostu nowy nie wystarczy. Jak wiadomo do nowości też trzeba umieć przekonać. Zwracam uwagę na to, że portale rekrutacyjne nie są skuteczne tak jak kiedyś. Wyobraźmy sobie przykład rekrutacji pracowników z zagranicy, którzy nie znają języka polskiego i czasem nie wiedzą nawet o istnieniu takich portali, więc nie są w stanie zaaplikować. Jakość usług agencji rekrutacyjnych również nie zawsze jest taka jak byśmy tego oczekiwali. Wynika to z tego, że najlepsi rekruterzy, którzy chcą realizować rekrutacje na wysokim poziomie, bardzo często rezygnują z pracy w agencji na rzecz wewnętrznych działów HR w firmach lub zaczynają działać “na własną rękę”.

Co według Ciebie świadczy o przewadze konkurencyjnej takiego modelu działania ?

Przewagi crowdstaffingu upatruję w tym, że mamy w społeczności rekruterów - specjalistów w swoich branżach, rozproszonych w różnych lokalizacjach, którzy dokładnie wiedzą kogo szukać, bo każdy z nich ma już swój network potencjalnych Kandydatów. Dla lepszego zobrazowania, przytoczę przykład Marty Ambroziak, Klienta i obecnego rekrutera Talent Place, która porównała rynek pracy do jeziora, w którym znajdują się różnorodne ryby. My jako Talent Place, mamy swoich rekruterów, którzy są ,,wędkarzami” i dokładnie wiedzą gdzie i jaką rybę złowić. Tutaj nie ma mowy o przypadku.

Jak myślisz, jaka jest przyszłość rekrutacji za pomocą społeczności rekruterów?

Wydaje mi się, że przyszłością rekrutacji zdecydowanie jest jakość. Dlatego wszystkie procesy, które powstają muszą być na najwyższym możliwym poziomie. Powinny również wyprzedzać potrzeby,,biznesu'. Zdajmy sobie sprawę, że modele, które obecnie są dostępne na rynku, stają się coraz mniej skuteczne. Oczywiście powstaje wiele innowacyjnych rozwiązań, takich jak nowe portale rekrutacyjne, czy nowe metody ewaluacji Kandydata itd., ale to są niuanse. Aby móc iść o krok dalej, należy najpierw zadbać o fundament, którym bez wątpienia jest jakość.
Moim zdaniem crowdstaffing jest w stanie wyciągnąć z każdego modelu rekrutacji to co najlepsze i sprawić, że ilość, jakość i innowacja będą nawzajem się uzupełniać. Tak według mnie będzie wyglądać przyszłość rekrutacji.




Autor: Aneta Barth
Content Marketing Specialist